Apetyt rośnie w miarę…

0 Flares 0 Flares ×

To już wiem, konsekwencje też są mi znane i nie chcę do tego nigdy już wracać.
A skoro chcieć to móc, pewnie nie chcieć to móc jeszcze bardziej. Przynajmniej w tym przypadku. Do tego potrzeba rzecz jasna motywacji, a o tę już trudniej. Trudniej nie znaczy nie do zrobienia!
W poszukiwaniu – wciąż – motywacji dla siebie, którą chcę dzielić się z Wami, znajduję ją w sklepie.
Tak, motywacja jest do kupienia :). Zwłaszcza teraz, w okresie końcówki końcówek kolekcji, gdzie wyprzedaże wyprzedaży kuszą krwisto czerwonymi metkami.
Kiedyś nie miałam możliwości wyboru, nie mogłam też czerpać przyjemności z szaleństwa „shoppingu”. Krótko mówiąc – sieciówki dyskryminują osoby w większych rozmiarach, niestety. Nigdy wcześniej nie udało mi się kupić spodni za niespełna 30 zł, dlatego w czasie trwania gorących przecen, ubrań szukałam tylko dla swojej drugiej połowy.
Pewnie, że kawałek materiału nie jest najważniejszy, ale wierzcie, iż możliwość założenia WSZYSTKIEGO, co wisi na sklepowych wieszakach jest ogromną dawką motywacji! Nie dość, że w większości z tych rzeczy wgląda się po prostu dobrze, to przy tym możemy sporo zaoszczędzić. Każdy woli zapłacić 150 zł za pięć par spodni, niż 90 zł i więcej za jedną. Zazwyczaj mało atrakcyjną, bowiem tak właśnie wyglądają w sieciówkach ubrania +size. Jeżeli już są.
Cierpiałam z tego powodu wiele lat, bo będąc młodą dziewczyną, z myślę nienagannym gustem, nie mogłam nigdy wykorzystać potencjału „Mai Sablewskiej” we mnie drzemiącego. Było mi przykro, zwyczajnie i nad wyraz zarazem. Cieszyłam się mogąc ubierać partnera od stóp do głów, zagryzając wargi z żalu, że sama nie mogę podobnie przebierać.
Ale teraz już mogę. Uwielbiam zakupy tak samo, jak lubiłam je wcześniej, z tą różnicą, że dziś mam wybór. To ja decyduję o tym, co kupuję, i za ile. Nikt już nie narzuca mi ubrań w  niemodnych fasonach lub droższych z racji większego rozmiaru. 

Apetyt na wyprzedaże był nie do okiełznania… :)

To niezwykle motywujące i dające człowiekowi wiarę w samego siebie.

image

image

0 Flares 0 Flares ×

One thought on “Apetyt rośnie w miarę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *